Polecany post

Oto Zespół Niespokojnych Rąk : Kreatywne Ręce (czarna robota), Oczy (wyszukiwanie inspiracji i wyzwań), Mózg ( któremu wydaje się, że je...

poniedziałek, 14 maja 2018

Historia pewnej ramki, a właściwie dwóch

Od czego by tu zacząć?
Dobrze byłoby od początku... ale to było już tak dawno, a moja pamięć już nie taka ...
Zacznę od (prawie) końca.
Pewnego dnia Oczy (one też z Zespołem Rąk współpracują, podrzucając im co rusz nowe pomysły) uległy złudzeniu optycznemu, które je na tyle zaintrygowało, żeby zlecić robotę Rękom:


- Na tej  imponującej 18-wiecznej ramie flamandzkiej trudno się połapać co jest wklęsłe, a co wypukłe - zwróciły się do Niespokojnych - czy potrafiłybyście stworzyć coś takiego z tektury?
Ręce tylko czekają na takie wyzwania, więc niechybnie przystąpiły do dzieła.  Namęczyły się przy tym niemało, przycinały, poprawiały, malowały i ... pokazały Oczom:
Oczy przyznały, że udało się stworzyć ramkę z założenia podobną, ale efektów wypukłościowo-wklęsłych trudno się w niej dopatrzeć, choć może to kwestia odpowiedniego oświetlenia. Sprawa pozostaje otwarta i Ręce do rzuconego wyzwania na pewno powrócą.  Póki co siłą rozpędu i fascynacji flamandzką sztuką ramiarską Ręce podjęły próbę stworzenia tekturowej repliki jeszcze jednej ramy:
 
Tym razem nie bawiły się już kolorem.  Interesował je tylko wzór.  pogłówkowały, pokombinowały, dokonały pewnych zmian w stosunku do pierwowzoru i wyszła im taka oto rameczka:
 
Może ktoś ma dla nich nowe wyzwanie? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz