Ręce co prawda uznały (i poznały) swą słabość, jednak nie porzuciły pracy nad skrzyniowymi przeróbkami.
Tym razem zamarzyło im się niskie siedzisko na kółkach. Wybrały do tego celu kolejną skrzynię wojskową:
Tym razem bez zastanowienia sięgnęły po szlifierkę, żeby oczyścić skrzynię do czystego drewna, następnie po drucianą szczotkę, by dodać siedzisku wieku, w tym samym celu wysyciły wierzchnią warstwę mebla postarzającym "roztworem" wełny stalowej w occie, na koniec zabejcowały na biało, a boki skrzyni ozdobiły dodatkowo delikatnym motywem w technice decoupage. Na wieku zaś umieściły siedzisko, obite delikatną skórą renifera.
Skrzynia prezentuje się bardzo sympatycznie na tle pokoju, w którym zamieszkała :)
P.S. Chętnych odsyłam do blogu nt. miniatur, gdzie na zdjęciu miniatury garderoby (http://hieronymuskreatywnerece.blogspot.com/2018/05/zminiaturyzowany-swiat.html) uważny obserwator może wypatrzeć na zdjęciu toaletkę w skali 1:12




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz